Cenny remis Swornicy ze Startem Namysłów

Piłkarze Swornicy Czarnowąsy zremisowali na własnym boisku 1-1 ze Startem Namysłów. Podopieczni Józefa Raudzisa w samej końcówce mogli jednak stracić punkt, jednak kapitalną interwencją popisał się Michał Walotek. 

Piotr Jankowski

Od początku spotkania na boisku w Opolu-Czarnowąsach byliśmy świadkami niezwykle wyrównanego spotkania. Z minuty na minutę coraz lepiej radzili sobie goście, czego efektem było trafienie Zielińskiego w 36. minucie. Do końca pierwszej połowy Start miał jeszcze kilka okazji, jednak ich nie wykorzystał. Do szatni Swornica schodziła jednak przegrywając 0-1.

Po zmianie stron podopieczni trenera Józefa Raudzisa wzięli się za odrabianie straty. Co prawda o ile ich przewaga w grze była widoczna, to przez długi czas nic z tego nie wynikało. Sytuacja zmieniła się jednak w 76. minucie, kiedy do bramki trafił Studenny, co oznaczało remis. Opolanie mieli jeszcze później okazję na zwycięstwo, jednak jej nie wykorzystali. Jako, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, to w ostatnich minutach mogli jeszcze nawet przegrać, jednak kapitalną interwencją popisał się golkiper gospodarzy. Przy wyniku 1-1 zespoły podzieliły się punktami.

Kolejne spotkanie Swornica rozegra w niedzielę 25 października. O 14:00 zagrają w Skorogosczy z tamtejszym LZS-em. Kolejne domowe spotkanie przypada z kolei na sobotę 31 października. Rywalem ekipy Józefa Raudzisa będzie OKS Olesno.

Swornica Czarnowąsy 1-1 (0-1) Start Namysłów
Bramki: Studenny 76’ – Zieliński 36’.
Swornica: Walotek – Mazurek, Jeleniewski, Canabarro, Ptak – Szopa (Potoczny 57’, Ogórek 86’), Toboła (Chojczak 55’), Markiewicz, Cieśliński, Misiak – Studenny.
Start: Gacek – Kobierski, R. Czech, Kowalczyk (Kilian 46’, Czuczwara 81’), Zieliński – Wilczyński, Szpak, Smolarczyk (Golonka 85’), Świerczyński – W. Czech, P. Pabiniak.

Na zdjęciu piłkarze Swornicy Czarnowąsy (niebieskie koszulki) oraz Startu Namysłów (czerwone koszulki). Fot. Mariusz Matkowski