Koszykarze przegrali pierwszy mecz w nowym roku

Weegree AZS Politechnika Opolska po naprawdę dobrym meczu uległa we własnej hali 84:91 GKS-owi Tychy. Podopieczni trenera Rafała Knapa przez cały mecz trzymali się blisko rywali, a momentami nawet prowadzili. Ostatecznie musieli jednak uznać wyższość ekipy trenera Tomasza Jagiełki.

Piotr Jankowski

Od pierwszych minut fantastycznie spisywał się rozgrywający GKS-u, Filip Stryjewski. Nic nie robił sobie z przyzwoicie go broniącym Arturem Łabinowiczem, szybko zdobywając cztery punkty. Po obu stronach parkietu słabo funkcjonowała jednak skuteczność z obwodu, dlatego żadnej ekipie nie udało się stworzyć dużej przewagi. Po 10 minutach GKS prowadził 24:22.

Druga kwarta także była niezwykle wyrównana, a w barwach AZS-u kolejne bardzo dobre zawody rozgrywał Patryk Wilk, dla którego to najlepszy sezon w karierze. Zespół Rafała Knapa wygrał tę część meczu, jednak mógł wyjść na wysokie prowadzenie, gdyby byli w stanie nawiązać walkę o zbiórki z tyszanami. Do szatni koszykarze z Opola schodzili przegrywając 42:43.

Po zmianie stron nadal byliśmy świadkami bardzo dobrego spotkania w wykonaniu dwóch zespołów. W końcu świetnie wstrzelił się Adam Kaczmarzyk, który w całym meczu aż cztery razy trafiał za trzy. Opolanie kilkukrotnie wyszli nawet na prowadzenie, lecz wciąż brakowało punktów spod kosza. Po 30 minutach przyjezdni ostatecznie prowadzili 66:65.

Ostatnia kwarta mimo dobrego początku należała do GKS-u, który w końcu wstrzelił się z obwodu. Fantastyczne zawody rozgrywał Paweł Śpica, który był też najlepszym strzelcem całego spotkania. Opolanie dużo razy zmieniali krycie, przez co często rozgrywającego krył podkoszowy, co tyszanie sprytnie wykorzystywali, ostatecznie odnosząc zwycięstwo 91:84.

Weegree AZS Politechnika Opolska 84:91 (22:24, 20:19, 23:25, 19:25) GKS Tychy
AZS: Kaczmarzyk 22, Wilk 17, Brenk 12, Łabinowicz 7, Jodłowski 6 – Szymański 10, Jankowski 4, Piszczatowski 4, Krajewski 2, Skiba. Trener: Rafał Knap.
GKS: Stryjewski 21, Wrona 10, Trubacz 10, Mąkowski 6, Woroniecki 3 – Śpica 27, Karpacz 8, Kędel 4, Grochowski 2. Trener: Tomasz Jagiełka

Na zdjęciu Adam Kaczmarzyk broniący Przemysława Wronę. Pomaga mu Artur Łabinowicz. Fot. Mariusz Matkowski