Odra po bardzo dobrym meczu remisuje w Nowym Sączu

Odra Opole w dniu swoich 75. urodzin rozegrała spotkanie w Nowym Sączu. Obecna sytuacja w ligowej tabeli zmusza zespół Dietmara Brehmera do zdobywania jak największej ilości punktów w każdym ze spotkań. Po bardzo dobrym meczu i pięknych bramkach, zespół wraca do Opola z jednym punktem.

Piotr Jankowski

Tylko początek pierwszej połowy należał do gospodarzy, którzy w kampanii 2019/20 większość bramek zdobywają w pierwszych 15 minutach meczu. W barwach Sandecji dobrze spisywali się zawodnicy ofensywni z Korzymem i Gabrychem na czele. Dobrze interweniował jednak bramkarz Odry, bądź obrońcy. Po około 20 minutach spotkania, do gry w ofensywie coraz poważniej brali się podopieczni Dietmara Brehmera. Ataki opolskiego zespołu starał się prowadzić Janasik, który ponownie był jednym z najlepszych piłkarzy opolskiego zespołu. Odra przeważała, jednak nie potrafiła sobie stworzyć tak groźnych sytuacji, jak Sandecja. Mimo to, schodząc przy bezbramkowym remisie do szatni, opolscy piłkarze na poważnie mogli myśleć o zwycięstwie w tym spotkaniu.

Po zmianie stron Sandecja próbowała zaskoczyć opolski zespół, szybko ruszając do kontry. Odra uspokoiła jednak grę i zaczęła cierpliwie budować  akcję. Ta cierpliwość szybko się opłaciła, bowiem w 53. minucie po idealnym podaniu od Czyżyckiego, piłkę do bramki niczym rasowy snajper zamieścił Janasik. Gospodarze rzucili się do ataku, lecz ponownie szybko udało się zażegnać problemy. Widząc sytuację, jaka panowała na boisku, szkoleniowiec Odry zdecydował się wprowadzić na boisko Rafała Niziołka, który miał pomóc zespołowi uspokoić grę w środku pola. Mogłoby się wydawać, że się to udało. Wszystko zmieniło się w 73. minucie, kiedy to nie trafił w piłkę Winiarczyk. Pięć sekund później perfekcyjnym strzałem piłkę do bramki skierował Piter-Bucko i mieliśmy remis. Sandecja zaczęła łapać wiatr w żagle, coraz śmielej poczynając sobie polu karnym Odry. Opolanie nie pozostawali jednak dłużni i próbowali wyjść na prowadzenie. Niestety nie udało się to, przez co do „domu” wracają z tylko jednym punktem.

Kolejne spotkanie Odra Opole rozegra już w piątek 19 czerwca o 20:40. Przy Oleskiej zawodnicy Dietmara Brehmera podejmą Chrobrego Głogów, czyli bezpośredniego przeciwnika w walce o utrzymanie (okupują oni bowiem 14. lokatę w ligowej tabeli). Będzie to pierwsze spotkanie po wznowieniu rozgrywek, w którym udział będą mogli wziąć kibice.

Sandecja Nowy Sącz 1-1 Odra Opole
Bramki: Piter-Bučko 74′ – Janasik 53′
Sandecja: Bielica – Piter-Bucko, Szufryn, Flis – Danek, Kanach, Walski (69′ Małkowski), Kun – Korzym (87′ Kuźma), Chmiel (82′ Klimowicz), Gabrych. Trener: Tomasz Kafarski.
Odra: Kuchta – Winiarczyk, Żemło, Kostrzycki, Janasik – Czyżycki, Tabiś (73′ Czernysz), Mikinic (61′ Niziołek), Bonecki, Błanik (79′ Janus) – Piech. Trener: Dietmar Brehmer.
Żółte kartki: Walski, Kanach, Chmiel – Janasik. Sędziował: Wojciech Myć (Lublin).

Na zdjęciu Patryk Janasik, który był strzelcem bramki dla Odry. Fot. Daria Strąk