Opolscy koszykarze powalczą o fazę Play-Off

Koszykarze Weegree AZS Politechniki Opolskiej po dwóch przegranych meczach na początku sezonu, złapali wiatr w żagle i zaczęli wygrywać. Zespół Rafała Knapa zajmuje obecnie 9. lokatę w ligowej tabeli i ma tyle samo punktów, co ósmy Znicz Pruszków. To miejsce gwarantuje grę w fazie Play-Off.

Piotr Jankowski

Po 15 spotkaniach opolscy akademicy mogą pochwalić się bilansem siedmiu zwycięstw oraz ośmiu przegranych. Koszykarze odnieśli na jesień zwycięstwa z dotychczas wyżej notowanymi rywalami, takimi jak Księżak Łowicz, Znicz Pruszków czy Pogoń Prudnik. – Pierwsza rudna była naprawdę dobra w naszym wykonaniu. Przed sezonem każdy z nas brałby bilans 7-8, biorąc pod uwagę, że w poprzednich rozgrywkach te siedem spotkań wygraliśmy przez praktycznie cały sezon. Wygraliśmy mecze na trudnych terenach, co daje nam naprawdę dobrą pozycję w lidze – analizuje Patryk Wilk.

Skrzydłowy opolskiego zespołu rozgrywa zdecydowanie swój najlepszy sezon w karierze, spędzając na pierwszoligowych parkietach średnio 30 minut (najwięcej z zespołu). W tym czasie zapisuje na swoim koncie 11 punktów, 5 zbiórek, 2 asysty i niemal tyle samo przechwytów. – Bardzo się cieszę, że trener mi bardziej zaufał i mam szansę odgrywać większą rolę w drużynie. Staram się dawać z siebie wszystko w każdym meczu i super, że są z tego efekty – kontynuuje.

Do sztabu szkoleniowego AZS-u dołączył w trakcie sezonu Michał Hlebowicki, czyli były reprezentant Polski. Odgrywa on bardzo ważną rolę, bowiem odpowiada za szkolenie podkoszowych graczy. – Trener Hlebowicki to masa doświadczenia i cennych wskazówek. Trudno się dziwić, bo grał w koszykówkę na bardzo wysokim poziomie. Zwraca uwagę na detale, coś co widzą tylko byli koszykarze. Mamy z nim bardzo dużo treningów indywidualnych, które są dla nas świetną opcją rozwoju – dodaje Wilk.

Tego lata Rafał Knap mocno przebudował zespół. Pożegnało się z nim bowiem wielu zasłużonych koszykarzy, takich jak Wojciech Leszczyński czy Adam Cichoń. Kontrakt parafowało z kolei kilku młodych i utalentowanych zawodników, którzy już wcześniej mieli okazję grać i trenować pod okiem tego szkoleniowca. – Mamy naprawdę fajną atmosferę w zespole i dobrze się dogadujemy. Super, że skład został zbudowany w ten sposób, bo doświadczenie przeplata się z młodzieńczą fantazją. To także wpływa na wyniki drużyny – podkreśla skrzydłowy.

Dzięki zwycięstwom z takimi zespołami, jak Pogoń Prudnik czy Księżak Łowicz, opolski zespół stał się jednym z kandydatów do gry w Play-Offach. I to już w swoim drugim sezonie na tym szczeblu rozgrywkowym. – To zdecydowanie nasz cel na koniec sezonu. Znaleźć się w Play-Offach, które rządzą się swoimi prawami. Tam może się zdarzyć wszystko – kończy wychowanek AZS-u.

Na zdjęciu Patryk Wilk podczas jednego ze spotkań w Suzuki I Lidze Mężczyzn. Fot. Andrzej Klimek