W sześciu powalczyli z liderem

O ile Weegree AZS Politechnika Opolska pojechała do Wałbrzycha w ośmiu, to na rozgrzewkę wyszło zaledwie sześciu koszykarzy. W tak okrojonym składzie zespół ze stolicy województwa opolskiego mocno napsuł krwi liderowi.

Piotr Jankowski

Gospodarze szybko wyszli na pięciopunktowe prowadzenie, jednak dzięki sprytnej grze Andrzeja Krajewskiego i Artura Łabinowicza, akademicy wymuszali faule podkoszowych, tym samym mocno ograniczając rotację trenera Łukasza Grudniewskiego. Po 10 minutach opolanie przegrywali tylko 18:20.

Tego, co w drugiej kwarcie zrobił zespół Rafała Knapa, raczej nie będzie w stanie powtórzyć żadna ekipa w lidze. W tej części meczu bowiem Weegree totalnie zdominowało gospodarzy, ograniczając ich na zaledwie siedmiu punktach w 10 minut. Fenomenalne zawody rozgrywał Krajewski, który w całym meczu wymusił aż 12 fauli rywali. Do szatni zespół z Opola schodził prowadząc 36:27.

Po zmianie stron lider szybko jednak ponownie postawił na swoim, a do gry włączył się najlepszy ligowy strzelec Krzysztof Jakóbczyk oraz kapitan Bartłomiej Ratajczak. Ewidentnie zmęczeni opolanie mieli problem bronic na tak dobrym poziomie, jak w pierwszej połowie, przez co gospodarze znów wyszli na prowadzenie. Po 30 minutach na tablicy wyników widniało 54:50.

Opolscy akademicy pozostawali w grze tak naprawdę do ostatnich minut tego meczu. Znacznie utrudniła im to jednak gra w czwórkę na ostatnie minuty. Z tego też powodu nie odwrócili już losów tego meczu i ostatecznie ulegli „w jaskini lwa” 59:69.

Górnik Wałbrzych 69:59 (20:18, 7:18, 27:14, 15:9) Weegree AZS Politechnika Opolska
Górnik: Cechniak 10, Zywert 8, Durski 7, Koperski 6, Bojanowski 4 – Jakbóczyk 15, Ratajczak 12, Malesa 4, Wróbel 3, Ochońko. Trener: Łukasz Grudniewski.
Weegree: Krajewski 23, Kaczmarzyk 8, Piszczatowski 7, Łabinowicz 6, Skiba 4 – Brenk 11. Trener: Rafał Knap. 

Na zdjęciu Artur Łabinowicz, który zdobył sześć punktów. Fot. Mariusz Matkowski