Cel zrealizowany. Swornica ma kolejne trzy punkty.

Cel zrealizowany. Swornica ma kolejne trzy punkty.

Na zakończenie rundy jesiennej Swornica |Czarnowąsy podejmowała KS Krapkowice.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Było dużo walki i gry faul. Żadna z drużyn nie osiągnęła większej przewagi. Do 25 min gospodarze stworzyli sobie dwie sytuacje, ale niestety nie potrafili pokonać bramkarza gości. Od tego momentu gracze z |Krapkowic przejęli inicjatywę. Gdy wydawało się, że goście mogą pokonać Klisza, to Swornica w 35 min po dośrodkowaniu Bednarskiego i pięknej główce grającego trenera gospodarzy Wojciecha Ścisło otworzyła wynik i z jednobramkową przewagą schodziła na przerwę.

Druga połowa zaczęła się od ataków gości, ale ponownie zawodnicy z Czarnowąs po wspaniałej akcji zdobyli bramkę i prowadzili już 2:0, a szczęśliwym jej zdobywcą był Igor Babanskyh. Na podwyższenie wyniku miął jeszcze szansę Filla, ale do końca spotkania wynik już nie uległ zmianie i gospodarze po raz kolejny zgarniają trzy punkty.

Galerię zdjęć można zobaczyć>>>>TUTAJ

Trener Ścisło po meczu: Ciężki mecz, natomiast zasłużenie wygraliśmy. Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji bramkowych i ta konsekwencja w grze defensywnej zaprocentowała tym, że mogliśmy grać w ataku spokojniej i to nam się opłaciło tym, że strzeliliśmy dwie bramki. Druga bramka uspokoiła spotkanie. W sytuacjach gdy prowadzi się jeden zero trzeba być cały czas skoncentrowanym, a druga bramka wprowadza więcej spokoju i wtym momencie była większa pewność w naszych poczynaniach.

Swornica czarnowąsy – KS Krapkowice 2:0 (1:0) 1:0 35 min Ścisło, 2:0 Babanskyh

Składy:

Swornica Czarnowąsy: Mazur – Wójcik, mendzelewski, Wieczorek, Hoffman, Fornalczyk, Godzisz, Patelski, szafran, Sawicki, Ziemba, Więckowski, Wolek, Kaźmierski, Tomiak

KS Krapkowice: Cyganik – Dyczek, Brzozowski, Pietruszka, Szymański, Rychlleiwcz, Jakwert, Niespodziński, Matuszek, Wojtasik, Sobota, Bachem, Wośko, Trinczek, Pindral, Steczek, Płóciennik.