Chodziarz z opolskiego klubu zajął 32. miejsce na mistrzostwach świata

Dawid Tomala był drugim reprezentantem AZS-u Politechniki Opole na lekkoatletycznych mistrzostwach świata, które odbywają się w stolicy Kataru – Dausze. Wcześniej w rzucie dyskiem startował Bartłomiej Stój i zajął 22. lokatę.

Marcin Sagan

Tomala, jako jedyny Polak, znalazł się w stawce 52 startujących w chodzie na 20 km. Do mety dotarło 40 zawodników. Pięciu zostało zdyskwalifikowanych za błędy techniczne, a siedmiu nie ukończyło rywalizacji. Właśnie zejścia z trasy są w Dausze prawdziwą plagą. W chodzie na 20 km liczba startujących, która nie ukończyła rywalizacji, nie była jeszcze duża. Zdecydowanie więcej osób dotyczyło to w maratonach czy chodzie na 50 km.

Wszystko przez morderczy upał i wielką wilgotność jaka panuje w Katarze. Konkurencje długodystansowe odbywają się bardzo późnym wieczorem i nocą, by warunki do walki były bardzej znośne. I tak są jednak niezwykle trudne. Czasy osiągane przez startujących zdecydowanie odbiegają od ich rekordów życiowych czy najlepszych wyników w tym sezonie. Dla przykładu Tomala miał w Dausze rezultat o ponad 16 minut gorszy od swojego najlepszego w tym roku.

Zwycieżył Japończyk Toshikazu Yamanishi z czasem 1.26,34. Drugi był Rosjanin Wasilij Mizinow (1.26,49), a trzeci Perseus Karlstrom ze Szwecji (1.27,00). Zawodnik AZS-u miał rezultat 1.38,15. Początek był udany dla reprezentanta Polski. Po pięciu kilometrach był w ścisłej czołówce na 15. miejscu. Na 10 km był 25. ze stratą około minuty do najlepszych. Kolejne kilometry były dla niego trudne. W 3/4 dystansu na 15. kilometrze był 37. ze stratą ponad sześciu minut do czołówki. W ostatnim fragmencie rywalizacji minął kilku rywali i zakończył zmagania na 32. pozycji.

Na zdjęciu na pierwszym planie Dawid Tomala. Fot. archiwum klubowe.