Daleki wyjazd Gwardii okazał się udany

W spotkaniu 21. serii spotkań PGNiG Superligi opolscy szczypiorniści wygrali w Kwidzynie 24-21.

Marcin Sagan

W minionym sezonie oba zespoły spotkały się w walce o brązowy medal. Wówczas minimalnie lepsza była Gwardia. Opolanie w obecnych rozgrywkach nadal trzymają niezły poziom natomiast ekipa z Kwidzyna znacznie obniżyła loty. Ma już małe szanse na awans do czołowej ósemki i grę w play offach. Będzie walczyć o utrzymanie.

Środowy mecz długimi fragmentami był wyrównany. Niemal cały czas na prowadzeniu była jednak Gwardia, która wygrała w pełni zasłużenie. Nasi szczypiorniści zanotowali bardzo przyzwoity występ. Mieli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, a w decydującej fazie spotkania przyspieszyli i zwyciężyli dość spokojnie.

Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się kapitan Gwardii Mateusz Jankowski, ale za chwilę z rzutu karnego wyrównał Nikodem Kutyła. Potem goście odskoczyli na dwie bramki (3-1 i 4-2 dla nich). Miejscowi doprowadzili do remisu 4-4, a potem prowadzili 5-4 i 6-5. To były jedyne chwile, gdy mieli więcej bramek na koncie. Cztery kolejne zdobyli opolanie i w 17. min po trafieniu Macieja Zarzyckiego było 9-6 dla naszej ekipy. Dwa gole kołowego Michała Pereta pozwoliły gospodarzom zbliżyć się na dystans jednego trafienia, a na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 11-9 dla opolan.

W 32. min trzecią dwuminutową karę otrzymał Ryszard Landzwojczak, co dla tego znanego z dobrej gry w defensywie zawodnika MMTS-u oznaczało czerwoną kartkę. W 34. min po trafieniu Michała Lemaniaka było już 13-9 dla Gwardii. Gospodarze zbliżali się potem trzy razy na dystans jednej bramki, ale wyrównać nie zdołali. W 48. min było 18-17 dla Gwardii i wtedy nastąpił decydujący moment meczu. Opolanie grając dobrze w defensywie i mając świetnie dysponowanego w bramce Adama Malchera (obronił 11 rzutów, w tym dwa karne) odskoczyli. Pięć goli z rzędu sprawiło, że w 55. min było 23-17 dla Gwardii i stało się jasne, że wygra ona to spotkanie. Oprócz Malchera wyróżnić należy dwóch rozgrywających: Zarzyckiego i Kamila Mokrzkiego, który zaliczył kolejny udany występ. W końcówce MMTS nieco zmniejszył straty, ale zwycięstwo Gwardii nie było absolutnie zagrożone.

Następny mecz ligowy nasz zespół zagra u siebie z Zagłębiem Lubin. To spotkanie w Stegu Arenie odbędzie się w środę 19 lutego, a jego początek wyznaczono na godz. 19.00. Wcześniej, bo w niedzielę 16 lutego w Stegu Arenie gwardziści zagrają z duńskim Bjerringbo Silkeborg w meczu fazy grupowej Pucharu EHF. To spotkanie ropocznie się o godz. 19.00.

MMTS Kwidzyn – Gwardia Opole 21-24 (9-11)
MMTS: Matlęga, Szczecina – Grzenkowicz 4, Orzechowski 2, Kryński 3, Peret 4, Adamski 2, Biegaj, Guziewicz 1, Netz, Ossowski, Potoczny 2, Kutyła 2, Landzwojczak 1, Przytuła. Trener Dmytro Zinczuk.
Gwardia: Malcher – Lemaniak 2, Fabianowicz, Zarzycki 5, Klimków 3, Mokrzki 4, Zieniewicz, Jankowski 4, Kawka 2, Mauer 2, Milewski 1, Morawski, Działakiewicz 1, Skraburski. Trener Rafał Kuptel.
Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota (obaj Płock). Kary: MMTS 10 min, Gwardia 18 min. Widzów 300.

Na zdjęciu z piłką rozgrywający Gwardii Maciej Zarzycki, który w meczu z MMTS-em zdobył najwięcej branek dla opolskiej ekipy. Fot. Mariusz Matkowski. 

Terminarz, wyniki i tabela PGNiG Superligi

Terminarz