Dyskobol AZS-u zajął 22. miejsce na mistrzostwach świata

Bartłomiej Stój nie zakwalifikował się do finału rzutu dyskiem podczas lekkoatletycznych mistrzostw globu odbywających się w stolicy Kataru – Dausze.

Marcin Sagan

Mający 23 lata dyskobol AZS-u Politechniki Opole w tym roku sprawił miłą niespodziankę zdobywając złoty medal mistrzostw Polski zostawiając w pokonanym polu dużo bardziej doświadczonych i utytułowanych zawodników: Piotra Małachowskiego i Roberta Urbanka. Choć nie udało mu się wypełnić minimum kwalifikacyjnego na mistrzostwa świata (wynosiło 65 metrów), to został jednak dokooptowany przez światową federację lekkoatletyczną (IAAF) do grona startujących w Dausze.

Biorąc pod uwagę rekord życiowy zawodnika AZS-u (64,64 m), jak i jego najlepsze tegoroczne osiągnięcie (64,33 m na mistrzostwach Polski w Radommiu) trudno było oczekiwać, że uda mu się awansować do finałowej dwunastki zawodników. Były to bowiem jedne ze słabszych rezultatów w 32-osobowej stawce uczestników. Niespodzianki rzeczywiście nie udało się sprawić, choć jak się wydaje finał był w zasięgu. Żeby się do niego zakwalifikować należało rzucić 63,31 m. Tyle miał bowiem 12. zawodnik w eliminacjach.

Stój zaczął kwalifikacje od spalonej próby. W drugiej miał wynik 61,21 m, a w trzeciej 61,79 m. Dało mu to 22. miejsce. Pozostałym Polakom też nie udało się awansować do finału. Małachowski zajął 17. lokatę (62,20 m), a Urbanek był zaraz za zawodnikiem AZS-u na 23. pozycji z rezultatem 61,78 m. Finał odbędzie się w poniedziałek.

Zawodnik opolskiego klubu może być nieco zawiedziony. Już jednak sam start na mistrzostwach świata to spore osiągnięcie. Oswoił się on z atmosferą wielkiej imprezy i wypada wierzyć, że będzie to procentować w kolejnych latach. Za niespełna rok mamy igrzyska olimpijskie w Tokio i start na nich jest celem naszego dyskobola.

W Dausze wystąpi jeszcze jeden przedstawiciel AZS-u Politechniki Opole. W najbliższy piątek 4 października w chodzie na 20 km wystartuje Dawid Tomala.

Na zdjęciu Bartłomiej Stój. Fot. archiwum klubowe.