Działacze Kolejarza rozpoczęli budowę składu na następny sezon

Pierwszymi zawodnikami, z którymi podpisano kontrakty są Duńczycy: Bjarne Pedersen i Mads Hansen.

Marcin Sagan

Przed rozpoczęciem minionych rozgrywek II ligi Kolejarz był uznawany za głównego faworyta. Nie udało się jednak osiągnąć celu jakim był awans o klasę wyżej. W fazie zasadniczej lepsze okazały się: Polonia Bydgoszcz i PSŻ Poznań. W półfinale play off opolanie nieznacznie ulegli zespołowi z Poznania i musieli się zadowolić trzecim miejscem. Po zakończeniu rozgrywek działacze naszego klubu poinformowali o chęci pozostawienia w klubie trenera Jarosława Dymka. Objął on zespół w końcówce sezonu zastępując zwolnionego Mirosława Korbela.

Oceniając postawę zawodników z minionego sezonu nie można wydać jednoznacznej oceny każdego z nich. Lider zespołu – Niemiec Kevin Woelbert biorąc pod uwagę średnią zdobywanych punktów spisywał się bardzo dobrze. Miał średnią 2,245 punktu na bieg. Lepszą w II lidze mieli tylko: Francuz David Bellego (PSŻ Poznań; 2,439 pkt/bieg) i Kamil Brzozowski (Polonia Bydgoszcz; 2,256). Tyle, że w końcówce sezonu Niemiec zawiódł w kilku meczach i na spotkania play nie został już powołany. Z kolei Pedrsen miał słabszy początek rozgrywek, ale w końcówce w najważniejszych starciach już nie zawodził. Miał dziewiątą średnią jeśli chodzi o zawodników II ligi (2,143). Doświadczenie 41-letniego zawodnika okazało się bezcenne i stąd decyzja o przedłużeniu z nim umowy. W naszym klubie zostanie też jego rodak – Hansen. Utalentowany 19-latek bardzo dobrze prezentował się już w końcówce 2018, gdy wystąpił w półfinałach play off ze Stalą Rzeszów. W tym roku przez większość sezonu nie miał miejsca w składzie. Wskoczył na pięć ostatnich meczów i nie zawodził prezentując przy tym efektowną i skuteczną jazdę. Wydaje się, że będzie on robił postępy i jego pozostanie w Kolejarzu to bardzo dobra wiadomość.

Co do pozostałych zawodników, to jeszcze nie wiadomo, na kogo zdecydują się działacze opolskiego klubu.
– Chcemy zrobić węższy skład niż w minionym sezonie – mówi wiceprezes Kolejarza Lucjusz Bilik. – Na konkretne nazwiska jeszcze za wcześnie.

W minionym sezonie świetnie na opolskim torze prezentował się Hubert Łęgowik, który jednak spisywał się poniżej oczekiwań w meczach wyjazdowych. Na rynku nie ma jednak wielu solidnych polskich zawodników, a że zaskarbił on sobie również dużą sympatię wśród opolskich kibiców, to chyba byłoby dużym zawodem dla nich, a jednocześnie niespodzianką, gdyby zabrakło go w składzie Kolejarza na 2020 rok. Na Oskara Polisa „poważny plan” ma jego macierzysty Włókniarz Częstochowa. Chce go wyposażyć w dobry sprzęt, by się rozwijał i za dwa-trzy lata prezentował poziom uprawniający go do jazdy w rozgrywkach krajowej elity w barwach Włókniarza. Jeśli wyposażony w dobry sprzęt Polis nadal startowałby w Kolejarzu, to byłby to duży zysk dla naszego klubu. Niewykluczone, że trafi on jednak do jakiegoś klubu I ligi, gdzie mógłby startować częściej w mocniejszej stawce.

Mało prawdopodobne jest, by został w Kolejarzu Rosjanin Denis Gizatullin, który miał nieudany poprzedni sezon. Spekuluje się, że do innego klubu trafi Woelbert. Michał Szczepaniak również zawodził w końcówce sezonu i raczej trudno się spodziewać, by był temat ponownego zatrudnienia go w Kolejarzu. Ani razu w rozgrywkach nie pojawili się: Rosjanin Ilia Czałow czy też Brytyjczycy Richard Lawson i Charles Wright. Może się jednak okazać, że z którymś z tych zawodników ostatecznie działacze Kolejarza będą rozmawiać. Na razie z „układanką personalną” trzeba jeszcze poczekać. Dotyczy to również juniorów. Myśląc o młodzieżowcach nasz klub będzie spoglądał głównie w kierunku Częstochowy.

Przy zestawianiu składu jest jeszcze dużo niewiadomych, a to również dlatego, że nie da się już teraz określić jak będzie w przyszłym sezonie wyglądać II liga i jaki w niej będzie regulamin. Warto bowiem pamiętać, że po awansie Polonii Bydgoszcz do I ligi w stawce drużyn z najniższego szczebla jest tylko sześć klubów (nikt z I ligi do II nie spadł, bo w niej w minionym sezonie było tylko siedem zespołów zamiast ośmiu). Tyle, że z tej szóstki mało prawdopodobne jest, że w rozgrywkach wystąpi Wanda Kraków, która z powodu kłopotów finansowych ledwie zakończyła ten rok. To byłby chyba sportowy cud, gdyby w Krakowie nadal był zespół żużlowy. Kłopoty finansowe ma Polonia Piła. Kolejarz Rawicz to w praktyce rezerwy mistrza Polski – Unii Leszno. Czy nadal będzie jeździć? Też można mieć wątpliwości. Nadzieją jest odrodzenie klubu w Rzeszowie, słychać głosy, że być może zgłosi się do rozgrywek zespół z Niemiec. Oby tych drużyn nie było mniej niż w 2019 roku czyli siedem. Inaczej liga będzie kadłubowa.

W kontekście możliwych wzmocnień Kolejarza wymieniane są nazwiska: Duńczyka Rene Bacha (wywalczył awans do I ligi z zespołem z Bydgoszczy, ale w nim raczej nie będzie dla niego miejsca), Michała Gruchalskiego, Roberta Chmiela (obaj zakończyli wiek juniora i przyszły sezon będzie ich pierwszym w gronie seniorów; Gruchalski jeździł we Włókniarzu Częstochowa, a Chmiel w ROW-ie Rybnik), Artura Czai (za nim nieudany sezon w I-ligowej Unii Tarnów) czy Damiana Drożdża (był rezerwowym we Włókniarzu i pojechał w kilku meczach II ligi w barwach zespołu z Poznania).

Najbliższe tygodnie powinny przynieść kilka odpowiedzi w sprawach kadrowych w Kolejarzu. Niewykluczone jednak, że ze względu na nieznany kształt rozgrywek II ligi na kolejnych zawodników po Pedersenie i Hansenie w kadrze Kolejarza będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Na zdjęciu z prawej Duńczyk Bjarne Pedersen, który w 2020 roku nadal będzie jeździł w barwach Kolejarza. Fot. Mariusz Matkowski.