Gwardia gra w środę u siebie mecz, który ma spore znaczenie

Opolscy szczypiorniści w spotkaniu 22. kolejki PGNiG Superligi zmierzą się w Stegu Arenie z Zagłębiem Lubin. Starcie odbędzie się 19 lutego, a rozpocznie się o godz. 19.00.

Marcin Sagan

Mecz ten miał się według terminarza odbyć w najbliższy weekend. Wówczas jednak gwardziści w Portugalii zagrają trzecie spotkanie fazy grupowej Pucharu EHF z Benficą Lizbona. Dlatego też starcie z Zagłębiem zostało przyspieszone o kilka dni.

Ma ono spore znaczenie dla układu tabeli. Gwardia walczy o jak najwyższą lokatę przed fazą play off. Czwarte miejsce w tabeli wydaje się już nierealne, bo zajmujące tę lokatę Azoty Puławy na pięć kolejek przed końcem fazy zasadniczej mają o dziewięć punktów więcej. Dla opolan ważne jest, by zachować 5. pozycję, a w najgorszym razie 6. miejsce. Pozwoli to uniknąć w ćwierćfinale play off którejś z dużo mocniejszych drużyn: Vive Kielce lub Wisły Płock. Realnie oceniając na wyeliminowanie tych ekip szans nie ma. Trzeba zająć 5. miejsce i zagrać z Azotami lub 6. oznaczające grę z Górnikiem Zabrze. Na pokonanie tych ekip szanse są całkiem spore, co nasi szczypiorniści już udowadniali.

Pokonanie Zagłębia znacznie przybliży podopiecznych trenera Rafała Kuptela do zajęcia 5. lokaty. Będące za nimi: Pogoń Szczecin (31 punktów na koncie, czyli o trzy mniej od Gwardii) i MKS Kalisz (30 pkt) mają jak się wydaje do końca fazy zasadniczej nieco trudniejszy terminarz spotkań. Zagłębie jest w tabeli ósme i ma 29 punktów. Ostro walczy o wejście do play offów, do których zakwalifikuje się osiem zespołów. Nad 9. w tabeli Chrobrym Głogów ma trzy punkty przewagi. Zespół prowadzony przez trenera Bartłomieja Jaszkę będzie więc mocno zdeterminowany.

Nasi zawodnicy mają się za co rewanżować Zagłębiu. W rozgrywkach ligowych wprawdzie w I rundzie wygrali w Lubinie 31-27, ale niespełna cztery tygodnie temu ekipa z Lubina była lepsza w 1/16 finału Pucharu Polski. Wygrała we własnej hali z Gwardią po rzutach karnych 8-7 (po 60 minutach był remis 31-31) i wyeliminowała opolan z tych rozgrywek.

W opolskiej ekipie nastroje są całkiem dobre. Wygrała ona dość spokojnie dwa ostatnie mecze ligowe (28-22 u siebie z Wybrzeżem Gdańsk i 24-21 w Kwidzynie z MMTS-em), a w fazie grupowej Pucharu EHF dzielnie stawiała czoła naszpikowanym gwiazdami europejskiego szczypiorniaka drużynom niemieckiego MT Melsungen i duńskiego Bjerringbro Silkeborg. Przegrała te mecze odpowiednio różnicą pięciu i trzech bramek, ale pokazała się z dobrej strony i zebrała pochwały. W minioną niedzielę po długiej przerwie spowodowanej kontuzją i operacją barku do gry wrócił doświadczony Przemyslaw Zadura i z nim Gwardia jest mocniejsza.

Z kolei w zespole z Lubina humory są znacznie gorsze. Z czterech tegorocznych spotkań ligowych Zagłębie wygrało tylko jedno. Dwa ostatnie przegrało. Miejmy nadzieję, że w środowy wieczór przegra trzeci raz z rzędu.

Na zdjęciu z piłką prawoskrzydłowy Gwardii Michał Lemaniak. Fot. Mariusz Matkowski.