Gwardia niespodziewanie uległa w Szczecinie

Pogoń Szczecin sprawiła ogromna sensację we własnej hali. Już do połowy szczypiorniści z województwa zachodniopomorskiego prowadzili z opolską Gwardią 16-7, by ostatecznie triumfować 30-24.

Piotr Jankowski

Od pierwszych minut podopieczni Rafała Kuptela nie czuli się na parkiecie najlepiej. Spotkanie było bowiem wyrównane zaledwie do stanu 2-2, kiedy to karty zaczęli rozdawać Pogoniści. Ich grę fantastycznie nakręcał Anton Terekhov, a w kontrze nie do zatrzymania był Dawid Krysiak. Na sześć minut przed końcem ekipa ze Szczecina prowadziła trzema bramkami, jednak przed zejściem do szatni zwiększyła swoją przewagę do 16-7.

Po zmianie stron „Gang Kuptela” wziął się w garść i po 10 minutach przegrywał już tylko 15-20. Wtedy jednak ponownie wyższy bieg wrzucił bramkarz gospodarzy, którego interwencje sprawiły, że Pogoń znów uciekła na dziewięć bramek. Końcówka, jak w dużej części meczów w tym sezonie, padła łupem Gwardii, która uległa 24-30.

Pogoń Szczecin 30-24 (16-7) Gwardia Opole