Gwardię czeka niezwykle ważny mecz

Nasi szczypiorniści w sobotę zmierzą się w Stegu Arenie z MMTS-em Kwidzyn. Początek spotkania o godz. 19.00, a ma ono duże znaczenie w kontekście walki o jak najlepsze miejsce w tabeli po fazie zasadniczej. 

Marcin Sagan

Do zakończenia fazy zasadniczej zostało jeszcze sporo grania, bo 10 kolejek, ale najbliższy mecz z ekipą z Kwidzyna będzie bardzo istotny. MMTS to bowiem sąsiad opolan w tabeli. Gwardziści mają po 16 kolejkach 31 punktów i są na 5. pozycji. MMTS ma o pięć punktów mniej i jest na 6. miejscu. Jeśli więc nasi zawodnicy wygrają sobotni mecz, to już będą bardzo blisko zajęcia co najmniej 5. pozycji po fazie zasadniczej. Przewaga nad zespołami będącymi poniżej będzie bowiem spora.

Co więcej, gwardziści mogą w sobotni wieczór wskoczyć na 4. miejsce w tabeli. Będące na tej pozycji Azoty Puławy grały bowiem już swój mecz 17. kolejki w minioną środę i przegrały na wyjeździe z Chrobrym Głogów 33-34. Puławianie mają 33 punkty, więc jeśli nasz zespół wygra z MMTS-em, to wyprzedzi ich w tabeli. Wyższe miejsce niż 4. na koniec fazy zasadniczej jest raczej nierealne, ale o 4. pozycję opolanie mogą z powodzeniem walczyć.

W pierwszej rundzie Gwardia po wyrównanym meczu wygrała w Kwidzynie 27-26. Teraz też należy się spodziewać wyrównanego spotkania. Jego faworytem będą gospodarze. W dwóch spotkaniach drugiej rundy nasza drużyna dwa razy wygrała i to w dość dobrym stylu. MMTS natomiast przegrał w Głogowie 21-27, a w minioną niedzielę wygrał, ale dopiero po rzutach karnych u siebie z Wybrzeżem Gdańsk.

W zespole Gwardii nadal nie mogą wystąpić z powodu kontuzji Wiktor Kawka i Antoni Łangowski. Do ich powrotu do gry już nie zostało wiele czasu. Znacznie dłużej nie będzie mógł zagrać Kamil Mokrzki, który nie zagra prawdopodobnie do końca sezonu. Ich braku na szczęście specjalnie nie widać. Dobrze na środku rozegrania spisuje się Jędrzej Zieniewicz, w wysokiej dyspozycji jest Przemysław Zadura, a i pozostali zawodnicy spisują się przyzwoicie, co z optymizmem pozwala oczekiwać na sobotni mecz.

Na zdjęciu w niebieskim stroju Przemysław Zadura, który w ostatnich meczach prezentował dobrą grę. Fot. Mariusz Matkowski.