Historyczny awans do Play-Offów coraz bliżej!

Weegree AZS Politechnika Opolska zagrała swój najlepszy mecz w sezonie i na bardzo trudnym terenie pokonała faworyzowanego Sokoła Łańcut 94:92. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. 

Piotr Jankowski

Spotkanie od początku meczu było fascynujące. Od efektownych wjazdów pod kosz Adama Brenka, przez niesamowity rzut w kluczowym momencie Adama Kaczmarzyka. Zacznijmy jednak od początku. Opolanie pojechali do Łańcuta w zaledwie ośmiu gotowych do grania i zdecydowanie byli skazywani na przegraną.

Od początku jednak zaskakiwali wszystkich. Bardzo dobre zawody rozgrywał Bartosz Jankowski, który ze względu na przekroczony limit fauli nie mógł dokończyć meczu. Świetnie jednak spisywał się Adam Brenk, który grał za dwóch. W całym meczu zdobył 25 punktów (świetne 7/13 z gry oraz 9/12 z linii rzutów wolnych), do których dołożył 6 zbiórek oraz 4 asysty.

Trudno nie wyróżnić Adama Kaczmarzyka, który przez ostatnie tygodnie zmagał się z poważną kontuzją, a dziś wyglądał jak prawdziwy lider – jak Adam Kaczmarzyk z poprzedniego sezonu. Skrzydłowy zdobył 20 punktów i trafił kluczowy rzut, który w konsekwencji zdecydował o dogrywce, w której to triumfował właśnie opolski zespół. 

Dzięki zwycięstwu 94:92, opolanie udanie zrewanżowali się za przegraną na własnym parkiecie. Dzięki niej ponownie awansowali też na ósme miejsce w ligowej tabeli i jeśli w środę 31 marca wygrają przy Prószkowskiej z Kotwicą Kołobrzeg – po raz pierwszy w historii zagrają w fazie Play-Off Suzuki I Ligi Mężczyzn. 

Sokół Łańcut 92:94 (24:22, 13:25, 28:18, 18:18, d. 9:11) Weegree AZS Politechnika Opolska
Weegree: Brenk 25, Kaczmarzyk 20, Jankowski 18, Szymański 8, Lewiński – Piszczatowski 11, Krajewski 10, Skiba 2.