Hokeiści PGE Orlika przerwali złą serię

Po sześciu porażkach z rzędu, nasz zespół sprawił miłą niespodziankę. Pokonał w Toruniu miejscową Energę 4:2, a dużą rolę w tym zwycięstwie odegrał nowy zawodnik w kadrze naszego zespołu. 

Marcin Sagan

Chodzi o 20-letniego amerykańskiego bramkarza Nicka Vilardo. Przez większość okresu przygotowawczego ćwiczył on razem z zawodnikami PGE Orlika i kiedy wydawało się, że będzie on podstawowym golkiperem naszej drużyny, tuż przed pierwszym meczem ligowym z Unią w Oświęcimiu zrezygnowano z niego i „prosto z samolotu” wzięto Fina Tuomasa Tolonena. Ten jednak specjalnie nie pomagał zespołowi. Zwykle spisywał się słabo, że bramkarz to w hokeju newralgiczna postać, to zrezygnowano z niego i wrócono do Vilardo.

Amerykanin w starciu z wyżej notowaną i faworyzowaną ekipą z Torunia spisał się bardzo dobrze. Obronił 32 strzały rywali i w dużej mierze to jemu nasza ekipa zawdzięcza zdobycie trzech punktów. Nasi pozostali zawodnicy też zasługują na brawa. Mecz z szóstą w tabeli drużyną z Torunia był wyrównany, a lepsza skuteczność podopiecznych trenera Jacka Szopińskiego sprawiła, że wygrali oni pierwszy mecz w drugiej rundzie przerywając tym samym fatalną serię sześciu porażek.

W spotkaniu tym długo, bo przez ponad połowę czasu jego trwania, utrzymywał się bezbramkowy wynik. W 32. min w końcu dla torunian trafił Daniel Minge. Odpowiedź opolan była szybka, a autorem wyrównującej bramki był Wojciech Gorzycki. W trzeciej tercji ponownie miejscowi wyszli na prowadzenie, ale nie podłamało to naszego zespołu. W 51. min wyrównał Martin Przygodzki, a nieco ponad minutę później później trzecią bramkę zdobył Rosjanin Aleksander Gołowin. Gospodarze byli oszołomieni, bo nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. Zaatakowali, ale nie byli w stanie wyrównać. Na 20 sekund przed końcem, gdy torunianie grali w osłabieniu, wynik meczu ustalił inny Rosjanin w barwach naszej drużyny – Władysław Jełakow. Była to jego 12. bramka w sezonie i jest on najskuteczniejszym graczem opolskiego zespołu.

Następny mecz PGE Orlik zagra już w niedzielę z Automatyką Gdańsk. Początek spotkania na Toropolu o godz. 17.00. Po tym spotkaniu nastąpi prawie dwutygodniowa przerwa na mecze reprezentacji. Przypomnijmy, że do naszej kadry narodowej zostali powołani dwaj obrońcy opolskiego klubu: Bartłomiej Bychawski i Arkadiusz Kostek.

Energa Toruń – PGE Orlik Opole 2:4 (0:0, 1:1, 1:3)
Bramki: 1:0 Minge – 32., 1:1 Gorzycki – 33., 2:1 Karczocha – 44., 2:2 Przygodzki – 51., 2:3 Gołowin – 52., 2:4 Jełakow – 60.
Energa: Spesny – Parizek, Walter, Minge, Mianciuk, Dołęga – Kamienkow, Trachanow, Garszyn, Karczocha, Oriechin – Zieliński, Jaworski, Demjaniuk, Wiśniewski, Kalinowski – Lidtke, Skólmowski, Biały, Olszewski, Naparło. Trener Jurij Czuch.
PGE Orlik: Vilardo – Wojdyła, Kostek, Przygodzki, Jełakow, Trandin – Bychawski, Gawlik, Wołkow, Skrodziuk, Gołowin – Sznotala, Gorzycki, Szydło, Svitac, Rzekanowski. Trener Jacek Szopiński.
Sędziował Robert Długi (Nowy Targ). Kary: Energa 6 min, PGE Orlik 4 min. Widzów 1200.

Na zdjęciu amerykański bramkarz opolskiego zespołu Nick Vilardo. Fot. Mariusz Matkowski. 

Terminarz, wyniki i tabela hokejowej ekstraklasy
http://hokej.net/pl/phl/terminarz-wyniki/100/