Jakże ważne i cenne zwycięstwo szczypiornistów Gwardii

Opolanie w meczu z sąsiadem z tabeli – MMTS-em Kwidzyn w Stegu Arenie okazali się lepsi o trzy bramki. Spotkanie przyniosło dużo emocji, a wygrana w praktyce zapewnia naszej drużynie co najmniej 5. miejsce po fazie zasadniczej.

Marcin Sagan 

Przed meczem MMTS zajmował 6. miejsce w tabeli i tracił do 5. w klasyfikacji Gwardii pięć punktów. Goście w przypadku zwycięstwa zmniejszyliby straty. Nasi szczypiorniści wiedzieli natomiast, że jeśli wygrają, to przeskoczą Azoty Puławy i awansują na 4. miejsce. Spotkanie od początku było twarde i wyrównane. Pierwsi gola zdobyli goście, a konkretnie były reprezentant Polski Robert Orzechowski. Przy stanie 5-5, dwa kolejne gole rzucili opolanie. Jeśli chodzi o skuteczność, to w ataku Gwardii brylowali: Jędrzej Zieniewicz, Przemysław Zadura i Patryk Mauer. Pierwsi dwaj od kilku kolejek są w wysokiej dyspozycji i „ciągną” grę naszej ekipy. Tak samo było w sobotnim starciu z MMTS-em.

W 22. min opolanie mieli przewagę trzech goli (9-6). Za chwilę było jednak tylko 9-8. Na przerwę oba zespoły schodziły przy dwubramkowym prowadzeniu miejscowych. Pierwszy kwadrans po przerwie należał również do gospodarzy. Dwie efektowne bramki rzucił prawoskrzydłowy Michał Lemaniak. Bramkę rywali „bombardował” Zieniewicz, który w drugiej połowie zdobył pięć goli. Świetnie spisywał się Zadura, który zresztą został uznany najlepszym zawodnikiem spotkania. W 44. min było 19-15. Gospodarze przez cały mecz dobrze grali w obronie, a mieli też przecież w swoim składzie Adama Malchera. Popularny „Yogi” nie schodzi poniżej wysokiego poziomu. Jak zwykle obronił kilka rzutów rywali zbierając brawa od publiczności.

Zespół z Kwidzyna był cały czas groźny i w 51. min przegrywał tylko 19-20. Końcówka należała jednak do gwardzistów. Po meczu odtańczyli w kółeczku taniec zwycięstwa, a ich radości nie można się dziwić. Zwycięstwo z solidnym rywalem odnieśli bowiem w dobrym stylu i była to ich trzecia wygrana z rzędu. Nad MMTS-em Gwardia ma teraz osiem „oczek” przewagi. Na miejsce poniżej piątego już więc nie powinna spaść. To jest bowiem bardzo duża zaliczka.

O kolejną wygraną będzie bardzo trudno. W czwartek 14 lutego na wyjeździe zagrają z wicemistrzem Polski – Wisłą Płock. Najbliższy mecz u siebie zagrają we wtorek 19 lutego (godz. 18.00), a spotkanie to zapowiada się pasjonująco. Do Opola przyjedzie bowiem zespół Azotów Puławy. Z dużą dozą prawdopodobieństwa obie drużyny spotkają się ze sobą w ćwierćfinale play off, a w rundzie zasadniczej między sobą rozstrzygną która z nich zajmie 4., a która 5. miejsce.

Gwardia Opole – MMTS Kwidzyn 24-21 (13-11)
Gwardia: Malcher – Lemaniak 2, Siwak 1, Zarzycki, Klimków, Tarcijonas, Zieniewicz 8, Jankowski 1, Zadura 6, Mauer 5, Milewski, Morawski 1. Trener Rafał Kuptel.
MMTS: Szczecina, Dudek – Orzechowski 2, Kryński 2, Krieger 1, Peret 4, Adamski 1, Rosiak, Nogowski 1, Guziewicz 1, Ossowski 2, Potoczny 6, Landzwojczak, Przytuła 1. Trener Tomasz Strząbała.
Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). Kary: Gwardia 8 min, MMTS 10 min. Widzów 1400.

Na zdjęciu piłkarze ręczni i ich kibice, uradowani po zwycięskim meczu z MMTS-em.Fot. Mariusz Matkowski. 

Terminarz, wyniki i tabela PGNiG Superligi (link poniżej)

TERMINARZ

Galeria zdjęć z meczu Gwardia – MMTS Kwidzyn. Fot. Mariusz Matkowski.
http://www.facebook.com/pg/sportoweopole/photos/?tab=album&album_id=1997131440405108&__xts__%5B0%5D=68.ARBJfbgBv8Dz28NXDlkqowVS_LXS1RUs-Cv4kzI1536Ab1Ps1H1_tWUu6mzgoDsTh8DwiWfKt8GM_8BybZzt43ruCyVxKt0MkQgPPFdQIeHvVqqWuJ9mEJ3abynYaI-G8qCsk5lquN_wXLUj9AtayIiA-YD94u2YnYu79FLePYE1_40qrWD3jbs9dzKdZMn0NE_oWcabQN3O55eSwVMi3_vwi42q4wwMyu9wUVHtiv9NibOwxhaKEI3RAeAg_7zPW4Dy6OUsBarZf4Ex6G0YgozCpi8NTHLRqdX_sF9Tf4N-Q8xdBwTdaj14PAGHQzm3Az-MvVD2EboA7_74lZnzbwA8Bjb8Qg_oPBCn3_agLekd0t3mjPiwIMpeIQRLA0_zQSOTLcxJh62Odxi_R4ftgVhCGYGIbedgdrC3qsb9XolDPM-Wd_AHi__MZnn8S29Ij3SJ1J33q3k8I4muIlzvkxqVeiznMuaua2JuGdPYOGRStcBii57ndvLbJc7_DeW-CYck01D89GymqzLOBcBM2fkLqoW3L27XXQ0qihnbJw&__tn__=-UC-R