Jest awans!!! Po raz pierwszy w historii będziemy mieli w Opolu zespół koszykarzy w I lidze

W drugim meczu półfinału play off II ligi koszykarzy zawodnicy AZS-u Politechniki Opole pokonali we własnej hali ekipę Żubrów Białystok 84:79. Tym samym zapewnili sobie promocję do I ligi.

Marcin Sagan

Do rywalizacji w II lidze przystąpiły aż 54 drużyny w czterech grupach. Na koniec tylko trzy uzyskają awans. Dwie już znamy. To opolanie i AZS Gdańsk. Akademickie drużyny pokonały swoich półfinałowych rywali 2-0. Gdańszczanie wygrali z Nysą Kłodzko. Teraz przed naszym zespołem został tylko finałowy dwumecz z ekipą z Pomorza (pierwsze starcie w Opolu w sobotę 18 maja o godz. 19.00 w hali Politechniki Opolskiej przy ul. Prószkowskiej, rewanż w Gdańsku tydzień później). Będzie miał on już jedynie charakter prestiżowy. Z tak szerokiej stawki udało się osiągnąć awans. To wielki sukces, na który przed sezonem raczej trudno było liczyć.

„Ojcu” opolskiej drużyny czyli menadżerowi klubu – Dariuszowi Nawareckiemu udało się jednak zebrać odpowiednią grupę ludzi. Wielką pracę wykonał były znakomity reprezentant Polski – Dominik Tomczyk, który w roli trenera prowadził zespół. Należą się im wielkie brawa, podobnie jak drugiemu trenerowi – Jędrzejowi Sudzie. Podziękowania należą się wszystkim ludziom związanym z koszykówką w naszym mieście. Jesteśmy świadkami historycznego wydarzenia!!! Nigdy bowiem wcześniej zespół koszykarzy z Opola nie grał na drugim poziomie rozgrywkowym. W nowym sezonie na nim wystąpi.

Żeby móc świętować awans i cieszyć się po meczu, nasi gracze musieli się mocno namęczyć. W pierwszym meczu po świetnej grze nasi zawodnicy wygrali w Białymstoku 98:90. Drugie spotkanie było cięższe. Niezwykle licznie i głośno dopingujący kibice (pojawiło się ich na hali około 600 i chyba już więcej nie da się w obiekcie przy ul. Prószkowskiej upchnąć) mogli mieć chwile zwątpienia. Koniec był jednak szczęśliwy. Nie trzeba jechać na trzeci mecz do Białegostoku.

Zaczęło się od dwóch celnych rzutów osobistych Krzysztofa Chmielarza. Szybko jednak inicjatywę przejęli goście. W 4. min prowadzili 8:4 i konsekwentnie powoli powiększali przewagę. Najwyższa była ona w 18. min. Wówczas to gracze z Podlasia prowadzili 43:30. Na szczęście osiem kolejnych punktów zdobyli opolanie i przewaga rywali wynosiła w połowie meczu tylko pięć „oczek”. Trzecia kwarta to mozolne odrabianie strat przez akademików. W 29. min udało się doprowadzić do remisu 56:56, za chwilę przy celnym rzucie faulowany był Daniel Dawdo i dołożył on jeden punkt z rzutu wolnego. Tym samym AZS wyszedł na prowadzenie 59:58. Za chwilę udało się obronić akcję w defensywie i jeszcze wyprowadzić piłkę. Publiczność wiwatowała gdy Mateusz Szlachetka trafił w ostatniej sekundzie z połowy boiska do kosza przeciwników. Przed ostatnią częścią gry wynik brzmiał 62:58 dla gospodarzy.

Na początku czwartej kwarty Szlachetka znów trafił „trójkę” i było 65:58. Goście się jednak nie poddali i zdobyli pięć punktów z rzędu. Nasi gracze znów odskoczyli. Po celnym rzucie z dystansu Chmielarza w 35. min było 75:67. Emocje sięgnęły zenitu, bo Żubry nie rezygnowały. Przyjezdni zbliżyli się na punkt (było 75:74 i 77:76). Na dwie minuty przed końcem za trzy punkty trafił Wojciechowski i było 80:76. Końcówka meczu to cztery punkty Szlachetki, w tym dwa z rzutów osobistych.

Publiczność oszalała z radości. Tak samo zawodnicy, trenerzy, działacze, sponsorzy. Udało się spełnić marzenia!!!

W opolskim zespole świetnie grali Chmielarz i Szlachetka. Pierwszy z nich zanotował aż 11 asyst, a zdobył też najwięcej punktów. Znakomicie pod koszami spisywał się kapitan – Adam Cichoń. Najwyższy zawodnik naszej drużyny miał aż 17 zbiórek – prawie połowę całego zespołu. Tych AZS miał bowiem w sumie 35. Swoje punkty dołożyli: Wojciechowski i Patryk Wilk. Hartem ducha popisał się Dawdo. Wyszedł do gry z maską na twarzy chroniącą go przed odnowieniem kontuzji. Zresztą zagrał na własną odpowiedzialność, bo tak naprawdę nie powinien. Trafił wszystkie trzy oddane przez siebie rzuty z gry i jeden osobisty. Zresztą na pochwały zasługuje cały zespół. Za ten mecz, w którym nasi koszykarze wytrzymali „ciśnienie” i za cały znakomity sezon.

Weegree AZS Politechnika Opole – Żubry Białystok 84:79 (21:27, 17:16, 24:15, 22:21)
AZS: Chmielarz 23 (2×3), Wojciechowski 13 (3×3), Leszczyński, Wilk 12 (1×3), Cichoń 6 – Dawdo 8 (1×3), Szlachetka 19 (2×3), Pawłowski 3. Trener Dominik Tomczyk.

Na zdjęciu z siatką odciętą z kosza po zakończonym meczu zawodnik opolskiego zespołu Łukasz Wojciechowski. Na barkach dźwiga go kapitan AZS-u Adam Cichoń, a w kółku stoją członkowie opolskiej drużyny. Obcięcie siatki z kosza to w koszykówce symbol świętowania sukcesu. Fot. Mariusz Matkowski.  

Galeria zdjęć z meczu AZS Politechnika – Żubry oraz z radości po nim. Fot. Mariusz Matkowski. 
http://www.facebook.com/pg/sportoweopole/photos/?tab=album&album_id=2129912527126998&__xts__%5B0%5D=68.ARBjbmWWLrzFkJ0-NRbeuMPF8nFFyM2yyNomfWBLhPn3dLJgiiZH5yAar_VEy24dbd3sGbWJBpw3ZS8A0kt4SMcbVmiwb9Bw34HOtkWjRGwCjJMADdXLmpED8QfZq6kjKUAubDB66e7s1HGmw7oyebQWgtgxs2he7JXA2-kvAtKXVbQhkAED87bpdhele6iyjXifFJT_t2nxYlaFrqapMlatVWI_pqrCLQk6xHBhqgFmo9Z-VH2aKG2zT3L7SXNarNtE8KzGwtH8gUzqTqsYY2CcB_2pFQZeHG06YWX5hqlRCxBFKOHHmEZrTQqY_Z7jrwNZpr5wHZpcvnSkP7E_Lgv_zYxeRcHvWKusHAtPomttWG5yd5aMPQ1YPsCxTqY0flyv4MseWWBwzRQPjO5LlYZvSazKq-g2e27Rh0WqhU5edzGFCilfo0MIJJjPc-Jftz3kz-zPdHbPsRsdSPotrAf93Ea2QWThQNEk7ki75lzWAIlzCCJNGMSam_4k8GpfmbQ-5BrbjMedX60ptCQSxz3R7jDREhieSajFfRHC5g&__tn__=-UC-R