Jest szansa na pierwsze zwycięstwo Gwardii u siebie

Jest szansa na pierwsze zwycięstwo Gwardii u siebie

Dziś szczypiorniści opolskiego zespołu zmierzą się we własnej hali z MKS-em Kalisz. Początek spotkania w Stegu Arenie o godz. 18.30.

Marcin Sagan

Naszym zawodnikom idzie w tym sezonie jak po grudzie. Z sześciu meczów wygrali dwa i zajmują w tabeli PGNiG Superligi 8. miejsce z dorobkiem siedmiu punktów. Za nimi już jednak mecze z trzema najlepszymi zespołami w kraju: Vive Kielce, Wisłą Płock i Azotami Puławy. Czas więc teraz na zdobywanie punktów i przeskoczenie kilku pozycji w tabeli.

Dobra okazja do tego, by poprawić sobie humory, a także dorobek punktowy już dziś. Zespół z Kalisza to drużyna teoretycznie słabsza od Gwardii. W tabeli jest tuż za nią na 9. pozycji z dorobkiem sześciu punktów. Nie można jednak go zlekceważyć. Już z jednym teoretycznie słabszym zespołem Gwardia w tym sezonie u siebie przegrała. Po rzutach karnych uległa Piotrkowianinowi Piotrków. Zresztą opolscy kibice czekają na pierwsze zwycięstwo podopiecznym trenera Rafała Kuptela w tym sezonie w roli gospodarzy.

Idealnie byłoby wygrać, a jednocześnie nie stracić zbyt wiele sił. Już bowiem w najbliższą niedzielę w rewanżowym meczu II rundy Pucharu EHF nasza ekipa podejmie u siebie słoweński zespół Gorenje Velenje. Na wyjeździe gwardziści ulegli mu 22-26. Jest więc szansa na odrobienie strat i awans do kolejnej fazy zmagań.

Gwardia w rozgrywkach ligowych nie zachwycała, ale w Velenje z mocnym rywalem zagrała dobry mecz. Daje to nadzieję na zwyżkę formy i oby to się udało potwierdzić w starciu z ekipą z Kalisza. Optymizmem napawa też fakt, że w naszej drużynie wszyscy są zdrowi i gotowi do boju z MKS-em.

Na zdjęciu w niebieskim stroju rozgrywający Gwardii Kamil Mokrzki. Fot. Andrzej Klimek