Naszą drużynę można nazwać Uni „tie break” Opole

Nasze I-ligowe siatkarki wygrały swój siódmy mecz z rzędu. W ostatnim spotkaniu pierwszej rundy fazy zasadniczej pokonały u siebie spadkowicza z ekstraklasy – ekipę Budowlanych Toruń 3:2. 

Marcin Sagan

Tym samym opolanki zakończyły pierwszą rundę z bardzo dobrym bilansem dziewięciu zwycięstw i czterech porażek. Jak na taki bilans lokata w tabeli jest niska, bo podopieczne włoskiego trenera Nikoli Vettoriego zajmują 7. lokatę w gronie 14 drużyn. Wpływ na to ma fakt, że z tych dziewięciu zwycięstw aż siedem zostało odniesionych po tie breakach, a to oznacza dwa punkty do tabeli, a nie trzy. Warto jednak podkreślić, że każdy z pięciosetowych meczów w tym sezonie nasze panie rozstrzygnęły na swoją korzyść.

Wynikiem 3:2 zakończył się także mecz z nisko notowanym zespołem z Torunia. Przyjezdne wysoko zawiesiły poprzeczkę, ale w dużej mierze jeden zdobyty przez nie punkt wynikał z momentami bardzo słabej gry opolanek. Szczególnie widoczne było to w pierwszym secie. Głównie przez fatalne przyjęcie zagrywki ekipy Uni, torunianki prowadziły od samego początku. Było 9:5 dla nich, ale nasze siatkarki odrobiły część strat i różnica wynosiła dwa punkty (8:10). W dalszej części seta dominowały już zawodniczki Budowlanych i wysoko wygrały do 14. W drugiej odsłonie też długo sprawiały lepsze wrażenie. Prowadziły 19:16, ale za chwilę był remis po 19, a potem 22:20 dla Uni po kilku dobrych blokach naszych pań. Znów jednak zrobiło się nerwowo, kiedy to siatkarki z Grodu Kopernika wyszły na prowadzenie 23:22. Ostatnie słowo należało jednak do opolanek i wygrały po twardej walce do 23. W trzeciej partii opolanki ze stanu 8:8 wyszły na prowadzenie 11:8 i już tej zaliczki nie zmarnowały. Nawet mimo kontuzji środkowej Joanny Pacak, która zeszła z boiska (potem na nie wróciła, kontuzja na szczęście nie okazała się groźna). Dobrze zastępowała ją Joanna Moczko, która skutecznym blokiem wraz z Weroniką Sobiczewską zakończyły seta.

Niestety w czwartym znów lepsze były torunianki. Długo trwała w nim walka punkt za punkt. Zespół gości odskoczył jednak na 18:15 i spokojnie wygrał tę partię. O wszystkim musiał więc decydować tie break. W nim opolanki wręcz zdemolowały rywalki. Prowadziły już 11:2, by efektownie wygrać 15:4. Imponować mogła zwłaszcza gra w tej odsłonie kapitan naszej drużyny Ilony Gierak, która była bardzo skuteczna w ataku.

Kolejny mecz zespół Uni też zagra u siebie ze spadkowiczem z ekstraklasy. W niedzielę 9 grudnia o godz. 19.00 rozpocznie się starcie z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Ta drużyna w tabeli jest na 3. miejscu, a w pierwszej rundzie wygrała z naszą ekipą 3:0. Początek drugiej rundy będzie trudny dla opolanek. Terminarz tak się bowiem ułożył, że w pierwszej części tej rundy mają mocniejsze rywalki. W siedmiu pierwszych meczach drugiej rundy zagrają z sześcioma zespołami wyprzedzającymi je w tabeli.

Uni Opole – Budowlani Toruń 3:2 (14:25, 25:23, 25:20, 18:25, 15:4)
Uni: Mras, Ciesiulewicz, Pacak, Sobiczewska, Gierak, Witowska, Szczygłowska (libero) – Gajer, Maternia, Moczko, Michalak. Trener Nicola Vettori.

Na zdjęciu radość naszych zawodniczek po jednej z udanych akcji. Fot. Andrzej Klimek.

Wyniki i tabela I ligi siatkarek (link poniżej)

runda zasadnicza

Galeria zdjęć z meczu Uni – Budowlani Toruń. Fot. Andrzej Klimek.
http://www.facebook.com/pg/sportoweopole/photos/?tab=album&album_id=1906043309513922&__xts__%5B0%5D=68.ARClzD4tLNv09jukm3pYFFuiAlMeyoAnzD_5-aXXYLrPyMRgzpRVH30_ss1UzKpy6xvHxU7WSFdVUNAWq3McaiZnRWRnn60wsDpOTvn9dJRXtAzrfmqWNG4CYpTUvlo345IQpRe46W2y8ymWaiBMrgePZYS_mzyJB-_CaUvDH_Ud3kevI3eglGRltAT8yzQXPHYnzCKNedtiTnyIqcdA2Xxfy0x-tWmqifTjtBwqKxNmLDKt0Wv0uxGVYHVYIDAWqrwCyQwc0vQxdagjZyXSbv4Tk8Ss7V5t5Y5aqISS19UQF0R_p02ECdXnxj_xXKorLWPeg2pHqx9Wf5Atgt8VnwmcROzTRxQfA3B6wbe_pnY6OCjUnpF5e30vNT3e_h3pdwLN3xYnbwy-hE4Z5QBTHg9B1wXXRUvMqdZ-vdvEWPcLs7UNyKODQhPGgVxb4MW5tqibda7bVnL27G4FkIPqDOY-wRKFQpKxzCp_AaFM4CLUd6ZLM1bEioGNxnplLq7je9GC93EmPq13IYowkFbnscz1Z6N7b7FCtvYvz_Fdzg&__tn__=-UC-R