Nie dotrwali z remisem. Porażka Odry w Częstochowie [VIDEO]

Nie dotrwali z remisem. Porażka Odry w Częstochowie [VIDEO]

W meczu 4. kolejki piłkarskiej 1 ligi niebiesko-czerwoni ulegli pod Jasną Górą ekipie Rakowa 0-1. Gospodarze gola dającego im trzy punkty zdobyli w 89. min po indywidualnej akcji Miłosza Szczepańskiego.

Marcin Sagan

Spotkanie miało wyrównany przebieg, choć ze wskazaniem na miejscowych i stało na dobrym poziomie. Mało było błędów z obu stron, a dużo zaangażowania i walki. Na mokrym po opadach deszczu boisku piłka ładnie „chodziła”. Gospodarze stworzyli sobie jednak kilka klarownych sytuacji do zdobycia gola i jedną z nich wykorzystali. Opolanie nie potrafili poważniej zagrozić golkiperowi Rakowa Michałowi Gliwie, choć w polu prezentowali się przyzwoicie.

Pierwsze minuty należały do naszego zespołu. W 3. mi uderzał lewą nogą Jakub Moder, ale zbyt lekko by zaskoczyć Gliwę. Raków starał się szybko odpowiedzieć. W 6. min bramkarz Odry Michał Szromnik w ostatniej chwili uprzedził szarżującego Sebastiana Musiolika. Kolejny raz groźnie pod bramką Odry było w 18. min. Wówczas to na strzał z dystansu zdecydował się Łukasz Góra, ale na szczęście nieznacznie chybił. Za chwilę z 18 metrów nad bramką uderzał z kolei aktywny Maciej Domański. Piłka przeleciała nad bramką. W 23. min ładną akcję przeprowadziła Odra. Z około 22 metrów uderzał Mateusz Czyżycki, ale Gliwa był na posterunku.

W 28. min futbolówka wpadła do bramki Odry. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego celnie główkował Andrzej Niewulis. Był jednak na spalonym i sędzia bramki nie uznał. W 36. min doszło do dużej kontrowersji. Mający już żółtą kartkę na koncie stoper Rakowa Arkadiusz Kasperkiewicz ostro sfaulował Mariusza Rybickiego. Arbiter nie zdecydował się jednak na pokazanie drugiego „żółtka” zawodnikowi Rakowa i tym samym na wysłanie go pod prysznic. Potem Odra przeprowadziła dwie dobre akcje. Raz z około 13 metrów główkował Rafał Niziołek, ale w środek bramki. W drugim przypadku udało się wyprowadzić kontrę, ale kiedy już opolanie byli w pobliżu pola karnego rywali, to się pogubili. Tuż przed przerwą z drugiej strony boiska uderzał z 18 metrów Domański. Szromnik skutecznie interweniował.

Pierwszy kwadrans po przerwie był najlepszy w wykonaniu Odry. Zdominowała przeciwnika, ale efektem tego był tylko strzał Niziołka z 55. min, z którym bramkarz gospodarzy spokojnie sobie poradził. Opolanie nie potrafili przebić się przez bardzo dobrze grającą defensywę częstochowian.

W 60. min naszej drużynie po raz pierwszy dopisało szczęście. Jak czeski zawodnik Rakowa Karol Mondek nie trafił do siatki z 10 metrów pozostanie  jego tajemnicą. W 80. min większość widzów na trybunach już widziała piłkę w bramce. Z 18 metrów uderzał inny Czech z ekipy gospodarzy – Daniel Bartl. Niziołkowi udało się lekko trącić piłkę po jego strzale i ta tuż koło słupka wyszła na róg. Po raz trzeci szczęście dopisało Odrze po jego wykonaniu. Kasperkiewicz zgrał piłkę głową do będącego tuż przed bramką Szymona Lewickiego, a ten fatalnie spudłował.

Co nie udało się jemu, dokonał inny rezerwowy – młodzieżowiec Miłosz Szczepański. Urządził on sobie rajd. Najpierw uwolnił się spod opieki Niziołka, nie zdołał go powstrzymać Jakub Habusta, a także debiutujący w naszej drużynie na prawej obronie Patryk Janasik. Piłkarz z Częstochowy precyzyjnie uderzył piłkę przy słupku i Szromnik był bez szans. Prawie 3000 widzów miało powody do radości. Niepocieszona była tylko grupa około 200 kibiców Odry, z których połowa miała na sobie niebieskie, a druga połowa czerwone peleryny, co wyglądało dość efektownie. Po meczu podziękowała ona naszym piłkarzom za walkę. Włożyli w grę dużo serca. Nie zdołali jednak zainkasować punktu. Nie ma jednak specjalnie co narzekać. Raków to jeden z głównych faworytów do awansu do ekstraklasy, zagrał bardzo dobrze, a opolanie w dużej mierze dotrzymywali mu kroku. Szkoda, bo niewiele zabrakło, by z gorącego terenu wywieźć punkt, ale jeśli któryś zespół miał wygrać to spotkanie to miejscowi. Byli po prostu lepsi. Odrze brakował argumentów w ofensywie.

Kolejny mecz Odra zagra na własnym stadionie. W piątek 17 sierpnia o godz. 19.00 zmierzy się z beniaminkiem – GKS-em Jastrzębie.

Raków Częstochowa – Odra Opole 1-0 (0-0)
Bramka: Szczepański – 89.
Raków: Gliwa – Mondek, Kasperkiewicz, Góra, Niewulis – Schwarz, Domański, Sapała, Radwański (84. Szczepański), Malinowski (74. Bartl) – Musiolik (59. Lewicki). Trener Marek Papszun.
Odra: Szromnik – Janasik, Szota, Baranowski, Winiarczyk – Janus (64. Martin), Habusta, Czyżycki (79. Dudu), Niziołek, Rybicki – Moder (71. Bonecki). Trener Mariusz Rumak.
Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Żółte kartki: Kasperkiewicz – Habusta, Niziołek. Widzów 3147.

Wyniki i tabela I ligi
http://www.90minut.pl/liga/0/liga9938.html

Konferencja prasowa po meczu Raków – Odra. Źródło Raków News TV

Na zdjęciu obrońca Odry Łukasz Winiarczyk. Fot. Andrzej Klimek