Niespodziewana porażka w Elblągu

W 17. kolejce PGNiG Superligi KPR Gwardia Opole uległa na wyjeździe Meblom Wójcik Elbląg.

Spotkanie w Elblągu rozpoczęło się bardzo nerwowo. Dopiero w 10. minucie po trafieniu Przemka Zadury KPR Gwardia wyszła na dwubramkowe prowadzenie 6:4. Nieskuteczna gra w ataku i fenomenalna postawa w bramce Bartosza Dudka sprawiły, że ekipa z Elbląga w połowie odsłony prowadziła 8:6. Gwardziści nie zwiesili głów i błyskawicznie doprowadzili do remisu. Na 8 minut przed końcem połowa dwubramkowa przewaga Gwardii zmusiła trenera Jacka Będzikowskiego do wzięcia czasu. Nie pomogło to na długo, bowiem rozpędzona Gwardia zaczęła trafiać raz za razem. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem opolan 15:11.

Potężne natarcie w ataku Meblarzy sprawiło, że już na początku drugiej części meczu elblążanie zbliżyli się na bramkę kontaktową 14:15, a po 40 minutach gry prowadzili 16:15. Na kwadrans przed końcem spotkania Gwardziści rozpoczęli heroiczną pogoń bramkową, ale było już za późno. Dudek w bramce i Adam Nowakowski okazali się największymi pogromcami opolan.

 

Meble Wójcik Elbląg – KPR Gwardia Opole 20:23 (11:15)

Meble Wójcik Elbląg: Dudek, Fiodor – Nowakowski 7 (3/4), Janiszewski 6, Kupiec 3, Pi. Adamczak 2, Dorsz 2, Olszewski 2, Moryń 1, Malandy, Żółtak.

KPR Gwardia Opole: Malcher – Mokrzki 4, Morawski 4 (3/4), Łangowski 3, Zadura 3, Bąk 2, Adamski 1, Jankowski 1, Lemaniak 1, Siwak 1, Tarcijonas.