Odra dała sobie wydrzeć zwycięstwo w końcówce

Odra dała sobie wydrzeć zwycięstwo w końcówce

Opolscy piłkarze byli bardzo blisko pierwszej w tym sezonie wygranej na wyjeździe. Ostatecznie jednak zremisowali w Bytowie z miejscową Bytovią 1-1. Gospodarze gola wyrównującego zdobyli w piątej minucie doliczonego czasu gry.

Marcin Sagan

Trzeba jednak przyznać, że zespół z Bytowa zasłużył na punkt. W drugiej połowie z wielką determinacją dążył do zdobycia wyrównującej bramki i dopiął swego w samej końcówce. Już wcześniej Bytovia powinna wyrównać, ale bardzo dobrze w bramce Odry spisywał się Michał Szromnik. Mający 25 lat golkiper przyszedł do naszej drużyny przed tym sezonem właśnie z Bytovii. W starciu z niedawnymi kolegami spisał się świetnie. Nie udało mu się jednak zachować czystego konta. Ładnym strzałem z rzutu wolnego pokonał go bowiem Maksymilian Hebel.

W drużynie Odry doszło do kilku zmian w podstawowym składzie w porównaniu z ostatnim meczem sprzed dwóch tygodni w Mielcu, który nasz zespół zremisował z tamtejszą Stalą także 1-1. Na środek obrony po pauzie za kartki wrócił Paweł Baranowski odsyłając tym samym na ławkę Serafina Szotę. Na prawej stronie defensywy po siedmiu meczach nieobecności w ligowym składzie zagrał Rafał Brusiło. Zastąpił on Patryka Janasika, który zmagał się w minionym tygodniu z urazem. Na boku pomocy zamiast Mariusza Rybickiego wystąpił Słowak Tomas Mikinic, natomiast w ataku Hiszpan Ivan Martin zastąpił Szymona Skrzypczaka. I to właśnie hiszpański napastnik dał Odrze prowadzenie już w 8. min. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wykazał on najwięcej sprytu. Po zdobyciu gola Odra nadal grała dobrze i szkoda, że nie udało się po raz drugi pokonać Andrzeja Witana, bo po stracie bramki Bytovia była oszołomiona. Z biegiem czasu gospodarze grali jednak coraz lepiej, a w drugiej połowie spotkania dominowali na boisku. Po przerwie opolanie sprawiali wrażenie jakby jednobramkowa zaliczka ich w pełni zadawalała. Nie kwapili się z atakami i Witan był praktycznie bezrobotny.

Kiedy skromne zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki Hebel sprawił, że miejscowi kibice mogli wyskoczyć w górę z radości. Tym samym Odra pozostała najsłabszą drużyną w I lidze jeśli chodzi o dorobek na wyjazdach. Z sześciu „delegacji” przywiozła tylko trzy punkty. Jako jedyna w stawce obok GKS-u Tychy pozostaje bez zwycięstwa na wyjeździe. U siebie jest jednak najlepsza na zapleczu ekstraklasy, a dwa następne mecze ma na stadionie przy ul. Oleskiej.

Już w najbliższą środę 24 października Odra zagra zaległy mecz z Wartą Poznań. Jego początek o godz. 19.00. Z kolei trzy dni później w sobotę w spotkaniu 16. kolejki I ligi również u siebie zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. To starcie 27 października rozpocznie się z kolei o godz. 18.00.

Bytovia Bytów – Odra Opole 1-1 (0-1)
Bramki: 0-1 Martin – 8., 1-1 Hebel – 90.
Bytovia: Witan – Kuzdra, Bąk, Dampc, Wilczyński (79. Witkowski) – Kuzimski, Procyszyn (59. Hebel), Wolski, Letniowski, Jakóbowski – Jaroch. Trener Adrian Stawski.
Odra: Szromnik – Brusiło, Baranowski, Bodzioch, Winiarczyk – Mikinic (56. Rybicki), Habusta, Moder (87. Czyżycki), Niziołek, Janus – Martin (90. Skrzypczak). Trener Mariusz Rumak.
Sędziował Mariusz Korpalski (Toruń). Żółte kartki: Bąk, Hebel – Bodzioch, Mikinic. Widzów 500.

Na zdjęciu przy piłce obrońca Odry Rafał Brusiło, który wrócił do ligowego składu naszej ekipy po siedmiu meczach nieobecności w nim. 

Wyniki i tabela piłkarskiej I ligi
http://www.90minut.pl/liga/0/liga9938.html