Odra uratowała remis w doliczonym czasie gry [VIDEO]

Wielkie emocje przeżyli kibice, którzy mimo przenikliwego zimna i deszczu wybrali się na mecz 28. kolejki piłkarskiej I ligi. Opolski zespół mierzył się na stadionie przy ul. Oleskiej ze Stomilem Olsztyn, a spotkanie zakończyło się rezultatem 2-2.

Marcin Sagan

Do starcia z niepokonanym w tym roku Stomilem Odra przystępowała podrażniona wysoką porażką 0-3 w minioną niedzielę z Termaliką Nieciecza na wyjeździe. Mecz miał duże znaczenie dla układu dolnej części tabeli. Gdyby Odra wygrała, to cel jakim jest utrzymanie byłby już bardzo blisko. Trzeba też jednak uczciwie zaznaczyć, że to Stomil był bliższy zwycięstwa, a gdyby tak sie stało, to sytuacja stałaby się nerwowa. Zdobyty punkt trzeba więc cenić. Pozwolił on zachować status quo wśród drużyn walczących o uniknięcie degradacji. Być może będzie on kluczowy na koniec sezonu.

Jako pierwsi szansę na bramkę mieli opolanie. W 2. min mocny strzał z ostrego kąta oddał Jakub Moder, ale spudłował. Przez kolejne minuty z boiska wiało nudą, a zmarznięci kibice nie mieli co oglądać. W 20. min Piotr Żemło zastępujący na środku obrony pauzującego za kartki Serafina Szotę doszedł do piłki w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale nie zdołał jej sprawnie uderzyć. Odbiła się ona tylko od niego i szansa na objęcie prowadzenia przepadła.

Goście blisko powodzenia byli w 31. min Wówczas to po zamieszaniu po rzucie rożnym piłkę lecącą do bramki wybił słowacki zawodnik naszej ekipy Tomas Mikinic. Za chwilę z ośmiu metrów z ostrego kąta uderzał natomiast Szymon Sobczak. Na szczęście chybił celu. Po drugiej stronie boiska dwa razy główkował po rzutach rożnych Żemło, ale w trudnych sytuacjach nie trafiał czysto w piłkę i golkiper Stomilu Michał Leszczyński nie musiał nawet interweniować.

Druga połowa była zdecydowanie ciekawsza od „piłkarskich szachów” jakie można było oglądać przed przerwą. W 50. min po dośrodkowaniu Łukasza Winiarczyka główkował hiszpański napastnik Odry Ivan Martin. Zabrakło niewiele. Futbolówka przeszła koło słupka. Za chwilę za bezproduktywnego kapitana naszej drużyny Krzysztofa Janusa wszedł Rafał Niziołek i gra niebiesko-czerwonych zaczęła się zazębiać. W 58. min z ostrego kąta strzelał Miłosz Trojak, ale został zablokowany. Moment później gospodarze wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego powstało zamieszanie i mający apetyt na gola Żemło dopiął swego i strzałem z półobrotu z bliska trafił do siatki. Nasz zespół nadal nacierał. W 65. min Dawid Błanik nieznacznie spudłował z rzutu wolnego z 22 metrów, a zaskakujący strzał Niziołka z boku pola karnego w 69. min był minimalnie niecelny.

Kiedy wydawało się, że Stomil ma podcięte skrzydła przyszły trzy minuty, w których Odra wyglądała na bezradną. W 73. min wyrównał Sobczak sprytnie strzelając z bliska po zamieszaniu w polu karnym. Za chwilę piłka trafiła w rękę Pawła Baranowskiego i olsztynianie mieli rzut karny. Strzelał Sobczak, ale świetnie spisał się bramkarz Odry Artur Krysiak, który obronił jedenastkę.

Ostatni kwadrans to walka na całego. Spotkanie zaostrzyło się i sędzia co rusz karał zawodników obu drużyn żółtymi kartkami. W 76. min Odra wyprowadziła kontrę. Strzelał Błanik, ale dobrze interweniował Leszczyński. W 85. min wydawało się, ze musi paść gol dla niebiesko-czerwonych. Sprytnie piłkę zgrał Szymon Skrzypczak, ale Błanik z bliska nie zdołał wepchnąć jej do siatki. W 90. min w prostej sytuacji opolanie nie potrafili wybić piłki i w efekcie Stomil miał rzut rożny. Dośrodkował Maciej Pałaszewski, a bułgarski stoper Płamen Kraczunow uprzedził Krysiaka i strzałem głową skierował futbolówkę do siatki.

Opolanie byli na łopatkach, ale się nie poddali. W drugiej minucie doliczonego czasu gry po wrzutce Błanika drogę z nieba do piekła przeżył Kraczunow. Tak niefortunnie interweniował, że strzelił bramkę samobójczą. Po wznowieniu gry Odra mogła zadać decydujący cios. Moder uderzał z 14 metrów, ale źle trafił w futbolówkę i szansa na zwycięstwo przepadła.

Kolejny mecz Odra zagra na wyjeździe. W sobotę 20 kwietnia zmierzy się z ostatnią w tabeli Garbarnią Kraków. Najbliższy mecz u siebie ma w środę 24 kwietnia. Zagra wówczas ze Stalą Mielec, a spotkanie rozpocznie się o godz. 19.00.

Odra Opole – Stomil Olsztyn 2-2 (0-0)
Bramki: 1-0 Żemło – 59., 1-1 Sobczak – 73., 1-2 Kraczunow – 90., 2-2 Kraczunow – 90. (samobójcza)
Odra: Krysiak – Mikinic, Baranowski, Żemło, Winiarczyk – Błanik, Trojak (71. Bonecki), Czyżycki, Janus (53. Niziołek) – Moder, Martin. Trener Mariusz Rumak.
Stomil: Leszczyński – Bucholc, Kraczunow, Mosakowski, Kuban – Niedziela (63. Mazek), Jegliński (65. Pałaszewski), W. Gancarczyk, Lech, M. Gancarczyk – Sobczak (89. Suchanek). Trener Piotr Zajączkowski.
Sędziował Robert Marciniak (Kraków). Żółte kartki: Żemło, Moder, Trojak, Bonecki – Lech, Bucholc, W. Gancarczyk, Jegliński. Widzów 800.

Na zdjęciu z lewej zawodnik Odry Jakub Moder, z prawej bułgarski defensor olsztynian Płamen Kraczunow. Był on pierwszoplanową postacią końcówki meczu. Najpierw zdobył gola dla gości, a za chwilę strzelił „samobója”. Fot. Mariusz Matkowski.

Terminarz, wyniki i tabela piłkarskiej I ligi
http://www.90minut.pl/liga/0/liga9938.html

Galeria zdjęć z meczu Odra – Stomil. Fot. Mariusz Matkowski.
http://www.facebook.com/pg/sportoweopole/photos/?tab=album&album_id=2085232601594991&__xts__%5B0%5D=68.ARCF7q9Ot1_wXGDZX9FINYt1RnAfwl96CQCoJILIl1M_7yuEA86NX3lwTlXlSIwm-Pijq9zGUrA1ce7JbMjOehO3drjOrDi1LhXyOgE0a6LGJyMyTFc-VKfOE6SsXgyydBvklavmsedgclybPmpK6QfDZDbKkD7NdryKLOIJMc7Yg-T8w6CeuOsQlCEKGn1lRH5XiRSvv-vvCx8-jy-ZkgjyQnA59nVeeHM8IPN4SJFxkbV3_8rweDE_xvoIGUoB_gEFwQxNf4fS2j1sa9zSMyQAMuSB00yWyxSeL5UNFedMidGQjzYsD9EZGwn20czAzQd5OoK3afCIqqpbYI9OvKhbuGSIvoZICRfY9podVBKZPClhYh9HOfnSsSVNbdShghXBa6HEfdM1oNdBD_Slduk-CeZjHIgd_00vQR4eWFf8rxT9eye1s-gxBhRslrA9aOd8FO7gqjothxFLn4dH&__tn__=-UC-R

Konferencja prasowa trenerów po meczu Odra – Stomil. Źródło OdraTV.