Odra w Opolu ograła Stomil Olsztyn 2-0

Po trzech meczach bez wygranej w 1 lidze przełamali się piłkarze Odry. Opolanie pokonali u siebie ostatni w stawce Stomil Olsztyn 2-0.

Długo jednak nie zapowiadało się na triumf gospodarzy. Początek meczu był dość niemrawy, ale z biegiem czasu obie drużyny zaczęły się rozkręcać, goście nawet bardziej, jednak brakowało im precyzji.

Jak choćby wtedy gdy po upływie kwadransa gry z 10 metrów uderzał Karol Żwir, albo chwilę potem Rafał Remisz z nieco większej odległości. Na półmetku tej odsłony z kolei Merveille Fundambu zdecydował się na solowy rajd, wpadł w pole karne, ale strzelił tuż obok słupka. Zaraz po tym  natomiast zza „szesnastki” swoich sił próbował Wojciech Reiman, ale i wówczas piłka przeleciała tuż obok bramki.

To wreszcie obudziło niebiesko-czerwonych i dwa raz razy olsztynianom skórę uratował ich golkiper. Najpierw Krzysztof Bąkowski sparował sprytne dogranie Arkadiusza Piecha, z kolei niebawem musiał powstrzymywać Mateusza Marca. Do trzech razy sztuka jednak chciałoby się rzec. W 35 minucie gry bowiem Miłosz Trojak ograł Reimana i zgrał w okolicę „piątki” do Marca, a ten już wiedział co zrobić z takim prezentem.

Z kolei to uśpiło czujność opolan, bo niemalże w kolejnej akcji rywale mogli wyrównać, jednak Jonatan Straus ostatecznie obił tylko słupek. 300 sekund później natomiast Żwir znalazł się w w sytuacji sam na sam z Mateuszem Kuchtą, ale ten nie dał się pokonać.

Więcej sygnałów dla podopiecznych Piotra Plewni, iż nie warto skupiać się tylko na defensywie już nie było. Niebawem po zmianie stron bowiem powiększyli dystans nad Stomilem. Szybko zaatakowali i mieli rzut rożny, a po dośrodkowaniu z niego głową piłkę do siatki skierował Tomas Mikinic.

To z kolei sparaliżowało przyjezdnych, którzy przez ponad 20 minut nie byli w stanie zagrozić bramce Kuchty, poza momentem gdy ten minął się z piłką, ale i tego Reiman nie potrafił wykorzystać. W ostatnim kwadransie ekipa z Warmii postawiła wszystko na jedną kartę. Z dobrej pozycji jednak Patryk Mikita strzelił niecelnie, a po kornerze Reiman uderzył wprost w jednego z defensorów naszego zespołu. Koniec końców opolanie w obronie spisali się bez zarzutu.

Odra zagrała w składzie: Kuchta – Mikinic, Żemło, Kostrzycki (46. Pawlik), Maćkowiak (65. Klimek) – Nowak (72. Sauczek), Trojak, Niziołek, Marzec (65. Żak), Janus – Piech (78. Wróbel)