Przed Gwardią mecz z mistrzem Polski u siebie

W środę 18 września o godz. 18.00 w Stegu Arenie rozpocznie się starcie 4. kolejki PGNiG Superligi, w którym opolski zespół zmierzy się z Vive Kielce.

Marcin Sagan

Spotkanie to według pierwotnego terminarza miało odbyć się w najbliższy weekend. Drużyna Vive występuje jednak w Lidze Mistrzów, której mecze rozgrywane są w weekendy. Stąd też spotkania ligowe kieleckiego zespołu przekładane są na środek tygodnia i tak stało się również w przypadku starcia z Gwardią. Przed Vive w najbliższą niedzielę mecz 2. kolejki Ligi Mistrzów z ukraińskim Motorem Zaporoże u siebie. W miniony weekend kielczanie udanie rozpoczęli grę w gronie najlepszych europejskich klubów. Zremisowali na wyjeździe 30-30 z niemieckim THW Kiel.

Jakby nie analizować, to Vive jest zdecydowanym faworytem środowego starcia. Tak jednak było również w maju tego roku, gdy oba zespoły spotkały się w półfinale mistrzostw Polski. Wówczas w Stegu Arenie Gwardia sprawiła sensację i pokonała czołowy zespół świata 32-31. O skali tego wyczynu, niech świadczy fakt, że dla Vive była to pierwsza porażka w meczu ligowym po 103 spotkaniach bez porażki. Wówczas gwardziści byli górą, a to pokazuje, że można z kieleckim zespołem wygrać. Może uda się w środę powtórzyć ten wyczyn? Oczywiście przypomnieć też należy, że w rewanżowym meczu w półfinale poprzednich rozgrywek Vive pewnie wygrało u siebie z Gwardią 37-28 i awansowało do finału.

Po trzech kolejkach Vive jest wiceliderem tabeli PGNiG Superligi. Ma w dorobku komplet trzech pewnych zwycięstw (33-20 ze Stalą Mielec i 34-24 z Górnikiem Zabrze we własnej hali oraz 30-21 z Pogonią Szczecin na wyjeździe) przed kielczanami jest tylko wicemistrz – Wisła Płock, która ma minimalnie lepszy bilans bramkowy. Gwardia w klasyfikacji jest trzecia. Ma na koncie dwa zwycięstwa i porażkę. Po pokonaniu w minioną sobotę beniaminka – Azotów Tarnów u siebie 29-22 nastroje w drużynie są dobre. Mąci je uraz barku z jakim zmaga się Przemysław Zadura. Doświadczony leworęczny rozgrywający nie jest w pełni zdrowy, dlatego gra w tym sezonie nieco mniej. Dobrze zastępuje go w ataku nowy zawodnik w zespole – 19-letni Szymon Działakiewicz. Jest on trzecim strzelcem zespołu z dorobkiem 11 goli. Więcej mają Patryk Mauer (23 bramki i prowadzenie w klasyfikacji strzelców PGNiG Superligi wspólnie z Marcelem Sroczykiem z Zagłębia Lubin) i Jedrzej Zieniewicz (16 goli).

Vive to zespół gwiazd. Są w nim utytułowani byli reprezentanci Polski: Krzysztof Lijewski czy Mariusz Jurkiewicz. Nie brakuje też gwiazd światowego szczypiorniaka jak Hiszpanie: Julen Aguinagalde czy Alex Dujszebajew. Zresztą cały skład rywali to konstelacja świetnych graczy, a w roli trenera prowadzi ich niezwykle utytułowany Talant Dujszebajew, który w przeszłości prowadził też nasza kadrę narodową.

Zapowiada się więc świetne widowisko w środę.

Na zdjęciu ostatnie spotkanie Gwardii z Vive w Stegu Arenie z 14 maja tego roku, kiedy to opolanie niespodziewanie wygrali 32-31. W niebieskich strojach w obronie zawodnicy Gwardii: Jan Klimków (z lewej) i Mateusz Jankowski, a na dalszym planie bramkarz naszej ekipy Adam Malcher. Fot. Mariusz Matkowski.