W meczu na szczycie tabeli punkty podzielono

W meczu na szczycie tabeli punkty podzielono

W trzecim meczu o stawkę FK Odra nie dała się pokonać liderowi I ligi. Po dwóch wygranych tym razem podzieliła się z nim punktami. Mecz na szczycie tabeli zakończył się wynikiem 3-3.

Obie ekipy były zdeterminowane. Odra chciała się zrehabilitować za remis i porażkę w dwóch poprzednich meczach, a zespół z Jelcza Laskowice wreszcie chciał znaleźć sposób na opolan, z którymi wcześniej przegrał w lidze i Pucharze Polski. Od początku to goście mieli inicjatywę, w przekroju meczu częściej operowali piłką, ale i gospodarze starali się nie być gorsi. Sporo było walki, niezłych akcji i okazji brakowych. Co prawda pierwszy groźny strzał oddał Witek, ale potem to Odra miała dwie szansę. Pierwszej z wolnego nie wykorzystał Meryk, ale za chwilę ściskał Riemanna.

Ten drugi po dalekim podaniu przyjął piłkę na pierś, opanował i znalazł się sam na sam z bramkarzem. Przytomnie minął Foltyna i trafił do pustej bramki. Za chwilę Riemann miał kolejną szansę, tym razem dość przypadkową, ale bramkarz Orła nie dał się oszukać po raz drugi. Minimalnie spudłował z kolei Boczarski, zablokowany został Riemann, a Krok omal nie zaskoczył golkipera zmieniając lot piłki po uderzeniu Babanskyha.

Przyjezdni najgroźniejsi byli po akcjach z udziałem bramkarza. To Foltyn idealnie zagrał w 10 minucie do Burgosa, ale ten nie dał rady Groszakowi. Także Foltyn wyprowadził piłkę, ale spudłował Coelho. Tymczasem wyjścia Foltyna się zemściły. W 12 minucie futbolówkę przejął Boczarski i lobem posłał do pustej bramki.

Opolanie długo z 2-0 się nie cieszyli, po po zagraniu z autu celną główką popisał się Witek. Orzeł zaatakował jeszcze odważniej, ale miejscowi byli uważni i mieli Groszaka, a idealną okazję zmarnował Coelho, który przestrzelił będą sam na sam. W drugiej połowie pierwsza akcja Orła dała mu remis. Bohaterem był Nowak, który zabrał piłkę i po solowym rajdzie trafił na 2-2. Potem wynik mogli zmienić Nowak i Riemann, a udało się Karnatowskiemu.

W 29 minucie świetnie wyszedł z piłką Babanskyh, równie idealnie zagrał i Karnatowski tylko dostawił nogę. Po raz drugi opolanie dali przyjezdnym szybko odpowiedzieć. Niepotrzebny faul (ciągnięcie za koszulkę w polu karnym) i sędziowie przyznali Orłowi karnego. Mocno uderzył Coelho i Groszak nie miał szans.

Do końca meczu atakowali gości, a nasz golkiper musiał się wykazać po strzałach Nowakowskiego, Witka, Burgosa, a słupek pomógł mu po próbie Coelho. Odra odpowiedziała dwa razy. Najpierw Babanskyh zabrał rywalowi piłkę w jego polu karnym, ale sytuację uratował Foltyn. Potem Bienias dograł do Dory, ale trochę za nisko i nasz piłkarz musiał strzelać szczupakiem. Pomylił się minimalnie.

 

FK Odra Opole – Acana Orzeł Jelcz Laskowice 3-3 (2-1)

Bramki: 1-0 Riemann – 5 minuta, 2-0 Boczarski – 12 minuta, 2-1 Witek – 13 minuta, 2-2 Nowak – 24 minuta, 3-2 Karnatowski – 29 minuta, 3-3 Coelho – 29 minuta (karny).

FK Odra: Groszak – Babanskyh, Boczarski, Karnatowski, Krok – Nowosielski, Riemann, Bienias, Meryk, Dora, Nesterów, Osuchowski.

Orzeł: Foltyn – Nowak, Gutierrez, Witek, Nowakowski – Rojek, Burgos, Synowiec, Matejko, Coelho.