Zabrakło skuteczności i szczęścia

Niestety, nie był to udany dzień dla drużyny futsalowej Odry. Można mówić o dużym pechu a punkty zostały w Bielsku.

Był to kolejny mecz bramkarzy, w opolskiej bramce bardzo dobrze spisywał się Skowronek, zaś w ekipie Rekordu Kałuża. Mecz rozpoczął się dla Odry źle, bo już w 2 minucie przegrywali po mocnym strzale Borowicza z dalszej odległości. Na doprowadzenie do remisu i najlepszą okazję w pierwszej odsłonie meczu miał Rabanda, jednak nie umieścił futbolówki w siatce. Gospodarze nie byli także bez szans na zdobycie bramki, jednak opolski goalkeeper dzielnie bronił dostępu do bramki.

Po przerwie Odra miała szybko odrobić straty. Niestety, w 22 minucie spotkania po strzale Czernka przegrywali już 2:0. Przez ostatnie 18 minut meczu z obu stron było wiele sytuacji, jednak żadna z nich nie była wykorzystana.

Odra miała ogromnego pecha a same trafienia w słupki czy poprzeczki można było naliczyć w ilości sześciu. Sytuacji niewykorzystanych było jeszcze więcej. Niestety, zdarzają się i takie mecze, gdzie trzeba przełknąć gorycz porażki z trudnym przeciwnikiem na jego terenie.

Podsumowaniem tego spotkania mogą być słowa po meczu trenera Rekordu Piotra Szymury: – „Gramy w tej lidze, żeby nauczyć się w niej… grać i wygrywać. Ten mecz był super cenną lekcją dla naszych chłopaków i konfrontacją z bardzo mocnym przeciwnikiem.”

Czekamy na kolejny mecz, który zagramy ponownie na wyjeździe. Tym razem pojedziemy do Gorzowa Śląskiego.

Rekord II Bielsko-Biała – Odra Opole 2:0 (1:0)

1:0 Borowicz – 2 min, 2:0 Czernek – 22 min.

Rekord II Bielsko-Biała: Kałuża – Borowicz, Cichy, Surmiak, Haczek, Heller, Czernek, Balcarek, Tutaj, Gąsior, Maślak, Iwanek

FK Odra Opole: Skowronek – Karnatowski, Stępień, Nowosielski, Rabanda, Filipe, Nesterów, Meryk, Riemann, Miga, Kryworuszczak. Trener Tomasz Ciastko

foto: Barłomiej Budny